Szarpanie rowerów przez ekipę MAD PIG razemz Thule EuroWay G2

Szarpanie rowerów przez ekipę MAD PIG razem z Thule EuroWay G2

Długo się zbieraliśmy do napisania recenzji bagażnika Thule EuroWay G2 dedykowanego pod trzy rowery, ale zaczniemy od początku. Udostępniono go nam dzięki firmie Auto Caros, która jest dystrybutorem firmy Cruz z Gdańska.

Pochodzimy z północnej Polski, a za hobby i pracę obraliśmy sobie kolarstwo grawitacyjne gdzie potrzebne do tego są góry, stąd zaczęły się intensywne poszukiwania sensownego bagażnika, który przewiózłby trzy rowery w rozmiarach kół 26-29 cali, uwzględniając szerokie kierownice sięgające długością do 800 milimetrów, które nie wybiłyby tylnej szyby podczas szarpania

na autostradzie.


Zdecydowaliśmy się na bagażnik pod trzy rowery dlatego, że czwarty ewentualnie można zawsze wrzucić do auta, a przeskok cenowy między tymi modelami jest dość duży.


Po rozmowach z ludźmi od Auto Caros’a wybraliśmy właśnie model EuroWay G2 dedykowany 

pod trzy rowery.



Bagażnik wyposażony jest w kompletne oświetlenie, zasilane przy pomocy 13-pinowej wtyczki

(w opcji możliwość dokupienia wtyczki 7-mio pinowej ). Posiada również miejsce na dodatkową tablicę rejestracyjną, która jak wiemy obecniej jest obowiązkowa (koszt wyrobienia dodatkowej tablicy to ok 50 PLN, nam się śpieszyło więc zrobiliśmy sobie własną tymczasową).


Montaż bagażnika Thule EuroWay G2 jest banalnie prosty, poradzi z nim sobie spokojnie jedna osoba. Dzięki regulacji pasuję na każdy hak, co jest dość fajną sprawą jeśli chcemy komuś pożyczyć taki bagażnik.

Jeździmy zacnym niemieckim kombi w kolorze Latte, który posiada hak i nie lubimy wozic rowerów na dachu, bo opory powietrza duże, gwiżdże i wogóle kto by widział rowery nad głową wozić. 




Nasz wypad na Joy Ride Kluszkowce fest jechaliśmy najpierw we dwóch z dwoma rowerami dedykowanymi pod Enduro, a w drogę powrotną dołączył do nas nasz zawodnik Łukasz Grabowski ze swoim rowerem do Downhillu, więc mieliśmy już komplet na bagażniku razem z gościem któremu buzia się nie zamyka.

Mocowanie rowerów przebiega bardzo sprawnie. Platforma posiada rozsuwane rynny, które umożliwiają wstawienie rowerów posiadających koła 29 cali, lub jak w pozycji wyjściowej rowerki z kołami 24 calowymi, więc rozpiętość uważam za dość dużą. Dodatkowo rynny posiadają wiązania do kół, które działaniem są zbliżone do wiązań w snowboard’zie.


Rowery układaliśmy na przemiennie, bardzo pomocne okazało się rozwiązanie demontowanych uchwytów trzymających ramę roweru, dzięki nim, nie miało za dużego znaczenia jak bardzo jest pogięta i fikuśna. Same zapięcia posiadają dodatkowo zamek, który zamykamy po zapięciu rowerów, co ma uniemożliwić ich kradzież. Podczas naszych wypadów nie zamierzaliśmy tego sprawdzać więc rowery zdejmowaliśmy na noc.


Bagażnik jest wykonany z dobrej jakości materiałów i nie czuję się, że to plastik z Chin. Po złożeniu spokojnie mieści się w naszym kombiaczu w bagażniku.


Kolejnym dość istotnym atutem Thule EuroWay G2 jest odchylana platforma, która umożliwia nam dostęp do bagażnika bez uprzedniego demontowania z niej rowerów (bardzo fajna sprawa, jeśli waszemu pasażerowi przypomni się, że białko i batony zostawił w bagażniku, a wy chcecie już wyjeżdżać)




No właśnie i sama jazda.. Po wpięciu bagażnika we wtyczkę nasz niemiec zasalutował, że jest podpięty do Euroway G2. Jechaliśmy dość załadowani, co postanowiliśmy załączyć na zdjęciu, mimo to platforma trzymała odpowiedni kąt i nigdzie nią nie przytarliśmy.

Teoretycznie z bagażnikiem powinno jechać się maksymalnie do 120 km/h po autostradzie, my jechaliśmy też 120 km/h

i czasem + 40 km ;) Na początku mieliśmy wrażenie, że bagażnik zaraz odłamie się wraz z hakiem, ale do tego się przyzwyczailiśmy i po paru kontrolnych postojach zapomnieliśmy o tym.


Podsumowując, bagażnik przeżył z nami sezon 2016 dzielnie, który zamknęliśmy w listopadzie ostatnim wypadem na Rychlebskie ścieżki w Czechach, i już teraz planujemy sezon 2017 wiedząc, że Thule EuroWay G2 jest na stanie w aucie i dzięki niemu ciasno nie będzie. Platformę polecamy ze względu na jakość wykonania i użytkowość.


Przy okazji uczciwie polecamy firmę Auto Caros dystrybutora firmy Cruz, są w stanie ściągnąć wszelkie części zamienne do bagażników, łącznie z kluczykami, które zdarzyło nam się zgubić w innym modelu Thule..


Poniżej załączamy link w razie chęci kontaktu i doboru odpowiedniego bagażnika pod wasz wehikuł:

http://www.autocaros.pl



Ekipa MAD PIG


Tagi:
  • Auto Caros
  • Cruz
  • Joy Ride Kluszkowce
  • MAD PIG
  • MTB
  • Thule

Autor: michał