DH CHAMPIONSHIP WISŁA

Wisła 12-13.09.2015 Downhillowe Mistrzostwa Europy


Z okazji, że zimno, brzydko i koniec roku, przygotowaliśmy dla Was gorące 2 min czystej akcji z tegorocznych ME DH, które odbyły się w Wiśle. Przeczytajcie co o samym wydarzeniu napisała dla nas Anna Sojka :

"11 lat minęło od ostatnich Mistrzostw Europy w zjeździe rozgrywanych w Polsce ( tak w 2004 ścigałam się w Wałbrzychu). W tym roku doczekaliśmy się zawodów tej samej rangi rozgrywanych w Wiśle na Stożku.
Tegoroczne Mistrzostwa Europy były jednymi z nielicznych wyścigów wktórych nie brałam udziału jako zawodnik, ale jako widz i muszę przyznać, że z perspektywy kibica chodzącego po trasie zjazd jest naprawdę wart oglądania! Zwłaszcza w mistrzowskich okolicznościach i z masą rowerowych znajomych.
Trasa w Wiśle po przeróbkach była i chwalona przez zawodników i widowiskowa dla kibiców: "standardowe wiślańskie klimaty" czyli leśna ściółka, korzenie i gdzie nie gdzie kamiennie i nowe hopy. Trasa na pewno dla szybko jeżdżących - wtedy pojawiają się bardzo ciekawe linie - gdy jeździ się wolniej - ciut gorzej (sama tego doświadczyłam), ale wśród startujących mało było tych "staczających się". Naprawdę miałam frajdę patrząc - jak kosmicznie można coś przejechać zwłaszcza w ogłuszającym dopingu kibiców, którzy w dużych ilościach zjawili się na Stożku. Zawodnicy nie mogli narzekać na publiczność jadąc w szpalerze otaczającym trasę. Kibice prowadzili chyba wewnętrzny konkurs – kto będzie głośniej.. Wisła to historyczne miejsce jak chodzi o mtb i zjazd więc nikt nie chciał opuścić tego wielkiego rowerowego święta.
Mistrzostwa Europy na pewno można uznać za udane, dobra trasa, rewelacyjna publiczność, dodatkowe atrakcje w postaci Whip Contest na dużej hopie, masa znajomych zakręconych tym co wszyscy y kochamy. Dość sporo też „przypadkowych przechodniów” , którzy musieli zmagać się z drobnymi logistycznymi problemami. Stożek nie jest w centrum Wisły i dojazd i parkowanie nastarcza pewnych problemów. Porównując jednak z Wałbrzychem to naprawdę byliśmy na polanie , a nie w lesie. Było co zjeść i gdzie zakupić np. rewelacyjne, kolorowe błotniczki. Świetne starty Polaków, kibicowanie srebrnemu medaliście to duma. Kto nie był niech żałuje!

Trochę tylko było szkoda, ze nie byłam jednak po drugiej stronie taśmy... "

Video credit Trojak DerWeltmeister  MAD PIG  ‪#‎MADPIG‬  ‪#‎MADORSAD‬




Tagi:
  • Anna Sojka

Autor: michał